Nasze dopełnienie miłości---> Patryś
moje myśli...

 Coraz częściej nachodzi mnie myśl o drugim dziecku... Z mojego punktu widzenia jest tyle za i przeciw. Za idzie to, że Patryk będzie miał rodzeństwo, że znowu będzie mnie czekać ten piękny czas ciąży a potem cud narodzin...  Za przeciwem kryje się małe mieszkanie, niestety narazie jednopokojowe :/   czy damy radę finansowo...chociaż oboje pracujemy nie zarabiamy kokosów :(  a kiedy będzie drugie dziecko będzie jeszcze więcej wydatków.   Jednak z drugiej strony myślę sobie, że jeśli Bóg odbaruje nas kolejnym cudem pomoże nam i potem.  Muszę porozmawiać o tym z mężem co on o tym myśli...

 

mój mały kurczaczek ;)

Pokaż całość (13 komentarzy)
wstrętna biegunka :/

Od dwóch dni Patryka męczy biegunka... powiem Wam szczerze, że nie wiem czy to jakiś wirus czy coś zjadł... Odkąd wróciłam do pracy i mały przbywa u dziadków niestety nie zawsze się dowiem co zjadł, niestety moje podejrzenia zaczynają i kończą się na wizycie Patryka u teściowej. W poniedziałek byłam cały dzień w pracy i od tego czasu synowi kupka zrobiła sie rzadka... może się mylę, że to u nich coś zjadł niestosownego już nie wiem sama. W każdym razie od dzisiaj Patrk dostaje smectę, mam nadzieję, że mu pomoże a oprócz tego baaardzo dużo pije. Szczęściem jest to, że...

Pokaż całość (5 komentarzy)
Ze stulejką do chirurga

... my chyba od tych lekarzy nie odpoczniemy... :(   pierwsza wizyta u chirurga zaliczona dzisiaj rano... Pisałam Wam ostatnio, że Patryk miał problem z siusiakiem. Na szczepieniu zapytałam pediatry co mamy robić z tym, żeby się to nie powtórzyło i pani doktor napisała skierowanie do szpitala....   Dzisiaj 40 minut czekania i diagnoza przez chirurga postawiona... Najpierw przez 2 tygodnie smarować maścią ze sterydami, potem tydzień przerwy, potem znowu 2 tygodnie maść sterydowa. Na końcu godzinę przed zabiegiem posmarować kolejną maścią tym razem znieczulającą, podać dziecku syrop przeciwbólowy i jesteśy wołani bez kolejki na zabieg ściągania skórki z napletka....

Pokaż całość (4 komentarzy)
Mały dylemat...

Mam mały dylemat... We wtorek mamy szczepienie i to w dodatku trzy naraz.  Pani doktor powiedziała, że możemy wykupić sobie szczepionkę skojarzoną za 100zł żeby było mniej kłócia (w tym wypadku jedno)  i nie wiem co mam robić.  Kiedyś tego nie było wogóle i dostawaliśmy wszystkie osobno i się przeżyło. Wiadomo Patryk coraz starszy to będzie mu trochę trudniej ale ja wiem, że da rade bo dzielny z niego chłopak. Mnie  te szczepienia skojarzone nie przekonują.  A co Wy o tym myślicie???  Jaką byście wybrały???

Pokaż całość (6 komentarzy)
123
Strona główna Księga gości Nasz Mały wielki skarb-> 26.04.2010Bąbelkowy światmama, tata i JaśDziecko to uwidoczniona miłość... nasza miłość...Miniowe SzczęściaMikołaj nasze szczęście, nasz Skarb Patryk Licznik odwiedzin: 41090