Nasze dopełnienie miłości---> Patryś
Nocna wizyta na pogotowiu...

 Witam Was kochane mamy ;)   piękna pogoda za oknem aż chce się żyć, a mi właśnie zaczął się urlop ;) więcy wypoczywamy.   Może przejde do sedna, dzisiejsza noc była pełna emocji, musieliśmy odwiedzić pogotowie z powodu bólu, spuchniętego i zaczerwienionego siusiaka Patryka :(    Zaczęło się po popołudniowej drzemce, syn przebudził się z płaczem i zaczął ździerać papmpersa z pupy.  Po ściągnięciu go zauważyłam że siusiak jest czerwony, zrobiłam mu okład z rivanolu i chodził sobie bez pampersa.  Wieczorem po wykąpaniu znowu zrobiłam okłady i poszedł spać, ale jak się obudził o 23:30  to nie szło go uspokoić. Płakał w niebogłosy i...

Pokaż całość (6 komentarzy)
Chodzę już sam :)

 Muszę się pochwalic, że Patryk od tygodnia już ładnie sam chodzi.  Te miejsca które zna, czyli np. u nas w mieszkaniu czy u babci pokonuje bez najmniejszym problemów :)  tam gdzie jest pierwszy raz to idzie, ale troche bardziej ostrożnie. Kiedy ja zaczęłam sama chodzic, nie wiem musiałabym zapytac mamy, Patryk natomiast zaczął jak skończył 14 miesięcy.

Pokaż całość (5 komentarzy)
Zmierzłość Patryka do potęgi

Od poniedziałku nie idzie z małym wytrzymać, jest tak strasznie marudny, nic mu się nie podoba niczym nie umie się zainteresować na dłużej niż 2 min. Tyle co przepłakał przez te 3 dni to przez swoje dotychczasowe  życie tyle nie płakał. Najlepsze jest to, że chce wszystkie rzeczy, których mu nie wolno i nie ważne czy to jest nóż, miotła do zamiatania czy wiadro z wodą On musi je mieć. Synek wziął się na sposób i to co nie idzie po jego myśli skwituje przeraźliwym piskiem, ale tak głośnym, że aż uszy bolą :/ Jak przychodzi noc to wcale nie...

Pokaż całość (3 komentarzy)
Pierwsza noc bez mamy...

 W przerwie między sprzątaniem i myciem okien z racji tego że mam wolne od pracy mogę cos skubnąć :)   W ubiegłą sobotę byliśmy na weselu, Patryk do wieczora dzielnie nam towarzyszył, jak był zmęczony to spał sobie w wózku i nic mu nie przeszkadzało, biegające wokół dzieci ani nawet grająca orkiestra nie przeszkodziła mojemu synowi we śnie. Niestety przyszła godzinia w której trzeba było odwieź Patryka do domu, gdzie został w teściową. Jakie były moje nerwy, że jak sie obudzi to będzie chciał piersi a mnie nie będzie przy nim (przypomne Patryk dalej nie przekonał sie do mleko modyfikowanego) pojechalismy...

Pokaż całość (4 komentarzy)
Strona główna Księga gości Nasz Mały wielki skarb-> 26.04.2010Bąbelkowy światmama, tata i JaśDziecko to uwidoczniona miłość... nasza miłość...Miniowe SzczęściaMikołaj nasze szczęście, nasz Skarb Patryk Licznik odwiedzin: 137576